Obraz Polski w białoruskich mediach państwowych: analiza narracji, intensywności i celów propagandy (styczeń 2025 – wrzesień 2026)
Raport przygotował: dr Anton Saifullayeu
Zespół badawczo-analityczny: Pavel Bykouski, Nadzieya Belakhvostik
Projekt finansowany ze środków Centrum Mieroszewskiego w ramach IV Otwartego Konkursu.
WPROWADZENIE
Niniejszy raport został przygotowany przez projekt Media IQ (Fundacja „Informacyjne Biuro Białoruś w Fokusie”) we współpracy z Uniwersytetem Warszawskim (Instytut Studiów Interkulturowych Europy Środkowo-Wschodniej) w ramach IV Otwartego Konkursu ze środków Centrum Mieroszewskiego.
Jednym z głównych założeń raportu jest weryfikacja tego, w jaki sposób strategie informacyjne współgrają z polityką bieżącą i reagują na realne stosunki polsko-białoruskie (np. kontekst ćwiczeń Zapad-2025, sytuacja na granicy polsko-białoruskiej, uwolnienie Andrzeja Poczobuta, „ocieplenie relacji” etc.). Jest to ważny element budowania w białoruskim społeczeństwie postawy wobec Polski poprzez taktykę balansowania między utrzymywaniem Polski w statusie „wiecznego wroga” a możliwością prowadzenia dialogu.
Celem analizy jest klasyfikacja i typologizacja narracji oraz strategii informacyjnych wobec Polski w białoruskim dyskursie medialnym, a także określenie, jak zmieniają się intensywność i dynamika ich rozpowszechniania oraz w jaki sposób wpływa to na stosunki polsko-białoruskie. Jednym z dodatkowych celów badania jest identyfikacja narracyjnych strategii konstruowania obrazu Polski (np. jako wroga) w białoruskiej przestrzeni medialnej w ramach tzw. propagandy oficjalnej.
Podstawowym elementem raportu jest część analityczno-badawcza, w ramach której analizowane są ramy interpretacyjne, rdzenie narracyjne, kategorie, typy narracji oraz mechanizmy funkcjonowania i dystrybucji narracji. Część syntetyczna zawiera główny wywód oparty na części badawczej. Składa się on z 6 punktów i zawiera dokładną charakterystykę podstawowych trybów narracyjnych państwowych białoruskich mediów w stosunku do Polski. Część kończąca raport zwięźle przedstawia najważniejsze wyniki oraz ocenę prawdopodobnego wpływu propagandy na stosunki polsko-białoruskie. Raport zawiera ponadto oryginalny zasób graficzny (grafika opracowana z wykorzystaniem modelu Claude Opus 5.5), a także opis technicznych aspektów realizacji badania, zastosowanej metodologii oraz ograniczeń wynikających z przyjętych rozwiązań.
OPIS TECHNICZNY I METODOLOGIA
Baza źródłowa raportu obejmuje kilka segmentów białoruskiej przestrzeni informacyjnej. Pierwszym z nich jest cotygodniowy talk-show „Klub Redaktorów” (ros. «Клуб редакторов») emitowany w telewizji państwowej, którego analizę oparto na wybranych odcinkach i ich transkrypcjach. Drugim jest państwowa agencja informacyjna BiełTA (ros. «БелТА»), której publikacje analizowano w dwóch odrębnych przedziałach czasowych. Trzeci segment stanowią kanały Telegramu: „Żołtyje sliwy” (ros. «Жёлтые сливы»), „Waszy sliwy” (ros. «Ваши сливы»), „Puł Pierwogo” (ros. «Пул Первого») oraz kanał Ministerstwa Obrony „Minoborony” (ros. «Минобороны»).
Materiał uzupełniają publikacje prasy regionalnej, w tym gazety „Minskaja Prawda” (ros. «Минская правда»), oraz portalu SB.by, wykorzystywane wyłącznie jako przykłady ilustrujące omawiane zjawiska. Analizę rozszerzono o badania źródłowe (desk research), obejmujące oficjalne wystąpienia, materiały metodyczne przygotowane z okazji Jednolitego Dnia Informowania (ros. «Единый день информирования») oraz polskie i międzynarodowe źródła służące weryfikacji ustaleń. W badaniu wykorzystano dwa odrębne korpusy materiałów, których nie łączono w jedną serię danych: pierwszy, obejmujący niemal pełną próbę publikacji z września 2025 r., oraz drugi, stanowiący próbę długoterminową z okresu od stycznia 2025 r. do 17 września 2026 r.

Pierwotne kodowanie materiału przeprowadzono przy użyciu dużych modeli językowych: Claude – w przypadku „Klubu Redaktorów” i BiełTA-1 oraz modeli GPT – w przypadku BiełTA-2 i Telegramu. Kodowanie odbywało się na podstawie zamkniętej księgi kodowej (ang. codebook), zawierającej zdefiniowany zestaw kategorii analitycznych i reguł ich stosowania przez modele językowe. Wyniki kodowania przez sztuczną inteligencję były weryfikowane przez badacza, natomiast przypadki sporne kierowane były do rozstrzygnięcia w ramach procedury arbitrażowej. Obowiązująca wersja księgi kodowej v1.3.11 (październik 2026) zawiera 32 kody narracyjne podzielone na cztery kategorie: historyczną (HIS), bezpieczeństwa i polityki (SEC), ekonomiczną (ECO) oraz tożsamościową (IDN). Uzupełniają je katalog 11 technik dyskursywnych oraz pięć funkcji dyskursu.
Metodologia badania łączy dwie perspektywy: ilościową analizę treści, czyli częstotliwości, udziałów i dynamiki w czasie, oraz jakościową analizę dyskursu. Pierwsza pokazuje, ile i kiedy mówi się o Polsce. Druga pokazuje, jak się o niej mówi i czemu ten przekaz służy. Ramę teoretyczną tworzą:
— teoria ramowania (ang. framing) Roberta Entmana. Według niej przekaz definiuje problem, wskazuje jego przyczynę, formułuje ocenę moralną i podsuwa rozwiązanie¹;
— kwadrat ideologiczny Teuna van Dijka, czyli eksponowanie zalet „naszych” i wad „ich” przy jednoczesnym przemilczaniu wad „naszych” i zalet „ich”²;
— podejście dyskursywno-historyczne, a w nim zwłaszcza strategie nominacji i predykacji. Pierwsze dotyczą tego, jak nazywa się aktorów, drugie tego, jakie cechy im się przypisuje³;
— koncepcja narracji strategicznych, które aktorzy polityczni wykorzystują, aby nadać wspólny sens polityce międzynarodowej i wpływać na odbiorców⁴;
— behawioralna rama FIMI (zagranicznej manipulacji informacyjnej i ingerencji) Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Skupia się ona na wzorcach działania, a nie na samej prawdziwości treści⁵.
Podział na narracje strategiczne i taktyczne to operacjonalizacja przyjęta w projekcie. Typu narracji nie przypisuje kodujący. Ten typ wynika z ustalonej reguły. Kod uznaje się za strategiczny, jeśli jego występowanie odnotowały źródła zewnętrzne przed 2025 r. (tzw. kotwica), czyli przed okresem objętym badaniem. Dzięki temu unika się błędnego koła w rodzaju występuje często, więc jest strategiczny. W ramach badania oddziela się opis narracji od oceny jej prawdziwości, a twierdzenia faktograficzne weryfikuje się osobno. Z tekstów wyprowadza się funkcje narracji; cele podaje się tylko wtedy, gdy deklarują je oficjalne dokumenty. Nie rekonstruuje się intencji redakcji i autorów, a zbieżności w czasie nie traktuje się jako związku przyczynowego.
W raporcie wykorzystuje się dorobek polskich i niezależnych białoruskich ośrodków analitycznych, które opisały poszczególne elementy antypolskiej linii Mińska. Należą do nich: zaostrzenie polityki historycznej po 2020 r. i wprowadzenie pojęcia „polskiej okupacji”, programowe antypolskie przemówienie głowy państwa z okazji Dnia Jedności Narodowej, zsynchronizowane rosyjsko-białoruskie oskarżenia Polski o plany agresji, dezinformacja w okresie kryzysu migracyjnego, wojskowa propaganda antypolska.
OBRAZ POLSKI JAKO SYSTEM NARRACJI
Na potrzeby dalszej części analitycznej raportu przyjęto zestaw kluczowych definicji, które tworzą spójne ramy pojęciowe i wyznaczają podstawy interpretacji niniejszej analizy. Pierwszym pojęciem są narracje strategiczne, rozumiane jako stały rdzeń ideologiczny, który powtarza się niezależnie od bieżących wydarzeń. Są one regularnie odnotowywane w monitorowanym przekazie informacyjnym i były rejestrowane w poprzednich kampaniach antypolskich.
Drugim kluczowym pojęciem są narracje taktyczne – przekazy sytuacyjne odnoszące się do konkretnych wydarzeń. Taktyczny wątek danego miesiąca stanowi aktualizację podstawowego rdzenia narracyjnego w odniesieniu do nowych wydarzeń. To powiązanie sprawia, że obraz wroga ma charakter powracający, a nie jednorazowy.
Na podstawie tabeli kotwic, czyli zestawienia wystąpień narracji udokumentowanych w źródłach zewnętrznych sprzed 2025 r., za strategiczne uznano 11 z 32 kodów księgi kodowej (według pierwotnej listy, na której opiera się raport). Pięć z nich to kody historyczne: okupacja, etnocyd, „ludobójstwo”, rok 1939 jako „zjednoczenie” oraz rewizja wspólnej pamięci. Sześć pozostałych to: Polska jako prowokator, jej „ambicje mocarstwowe”, Polska jako państwo represyjne, niewydolność polskiej armii i obrony powietrznej, incydenty bezpieczeństwa w Polsce tłumaczone „cudzym zamysłem” oraz wrogie i „chore” społeczeństwo polskie.
Pozostałych 21 kodów klasyfikuje się jako taktyczne, co oznacza jedynie brak udokumentowanej kotwicy i nie przesądza o charakterze narracji. W ramach analizy wprowadza się pojęcie pośrednie: nośne narracje taktyczne. To wątki formalnie taktyczne, ponieważ w chwili tworzenia listy nie miały kotwicy. Występują jednak we wszystkich okresach i na wszystkich platformach. Najważniejszy z nich to „Polska jako wasal” (SEC-09): państwo niesamodzielne, „forpoczta” Zachodu, „kolejna Ukraina”. W „Klubie Redaktorów” jest to kod występujący najczęściej, z łącznie 15 rejestracjami we wszystkich czterech grupach wydań (Korpus A, próba długoterminowa, dobór lipiec–wrzesień 2026 i wydanie z 18.09.2026). Obok niego znajdują się „Polska jako organizator sił antybiałoruskich” (SEC-08) i „militaryzacja Polski” (SEC-07). Pełnią one już funkcję narracji strategicznych. Jednak początkowo brakowało im formalnej kotwicy, dlatego zostały potraktowane jako kandydaci do włączenia do rdzenia. W październiku 2026 r. potwierdziło się to dla dwóch z nich: po odnalezieniu przykładów sprzed 2025 r. „wasala” (SEC-09) i „militaryzację” (SEC-07) – a także zaprzeczania odpowiedzialności Rosji i Białorusi za incydenty bezpieczeństwa w Polsce (SEC-02) – uznano za narracje strategiczne; „organizator sił antybiałoruskich” (SEC-08) pozostał taktyczny. Raport opiera się na pierwotnej liście; według listy zaktualizowanej kody strategiczne stanowiłyby w „Klubie Redaktorów” ok. 56% zakodowanych jednostek we wrześniu 2025 r. i 78% latem 2026 r.
Polska jest stale obecna w białoruskim państwowym przekazie informacyjnym. Analizowany zbiór materiałów agencji BiełTA z okresu od 29 kwietnia do 2 września 2026 r., w którym nie wystąpiły poważniejsze kryzysy w stosunkach dwustronnych, obejmuje 569 publikacji zawierających wzmianki o Polsce. Stanowi to 2,7% wszystkich materiałów opublikowanych w numerowanym serwisie informacyjnym agencji, czyli średnio około 32 publikacje tygodniowo. W 388 spośród 569 publikacji nie rozpoznano żadnego z kodów narracyjnych przyjętych w badaniu. Nie oznacza to jednak automatycznej neutralności tych materiałów. Z kolei 77 spośród 181 materiałów z narracją to rutynowe komunikaty o kolejkach na granicy, w których podkreśla się, że strona polska przepuszcza tylko część pojazdów. Zaliczono je do narracji „Polska jako prowokator”.
Rys. 1. Materiały BiełTA wzmiankujące Polskę według tygodni (maj–sierpień 2026)

Uwaga poświęcana Polsce rosła skokowo. We wrześniu 2025 r. liczba materiałów agencji BiełTA dotyczących Polski wzrosła z typowego poziomu pięciu dziennie do 39 (11 września) i 41 (15 września) – licząc wszystkie materiały, także neutralne. Szczyty zbiegały się z reakcją na wtargnięcie dronów (10 września) i zamknięciem granicy (12 września), z agendą prezydencką i ogłoszeniem Berezy Kartuskiej ogólnobiałoruskim miejscem pamięci (15 września), z Dniem Jedności Narodowej (17 września) oraz z otwarciem granicy (25 września). Wokół tych dat koncentrowały się również narracje: 17 września niemal co druga wiadomość przedstawiała rok 1939 jako „zjednoczenie” (16 z 36), a co trzecia mówiła o „polskiej okupacji” (13 z 36); 11 września co piąta (7 z 36) ukazywała reakcję Warszawy jako „histerię”. Znaczące jest to, że publikacje dotyczące tematu „szpiegowskiego” z 4–5 września 2025 r. nie utworzyły podobnego szczytu. We wrześniu 2025 r. w Telegramie odnotowano również absolutny szczyt całego badanego okresu: 888 publikacji dotyczących Polski przy średnim poziomie około 590 publikacji miesięcznie w pozostałych miesiącach 2025 r. W celowo wybranej części materiału poddanej kodowaniu najwięcej wpisów z narracjami odnotowano we wrześniu: 276, wobec 42–87 w pozostałych miesiącach 2025 r.
Rys. 2. Materiały BiełTA wzmiankujące Polskę według dni (wrzesień 2025; wszystkie materiały, także neutralne)

W przypadku programu „Klub Redaktorów” okresowe nasilenie narracji dotyczących Polski jest jeszcze bardziej widoczne. W ramach 70 objętych analizą wydań z okresu od 2025 r. do czerwca 2026 r. tematyka polska pojawiła się zaledwie w ośmiu. Jednocześnie w czterech wydaniach z września 2025 r. zidentyfikowano łącznie 59 fragmentów z rozpoznaną narracją, z czego aż 27 w jednym odcinku wyemitowanym 19 września. Latem 2026 r. intensywność przekazów dotyczących Polski ponownie wzrosła, osiągając najwyższy poziom w wydaniu z 18 września 2026 r. (najwięcej spośród badanych odcinków z tego roku), poświęconym Dniu Jedności Narodowej. Okresy największego nasilenia tych narracji są ściśle związane z kalendarzem politycznym Białorusi, przede wszystkim z obchodzonym 17 września Dniem Jedności Narodowej. Święto to ustanowiono w 2021 r. i od tego czasu jego obchodom regularnie towarzyszy antypolska retoryka Alaksandra Łukaszenki. W tym kontekście wrzesień 2025 r. nie stanowi początku intensyfikacji antypolskiego przekazu, lecz kolejny okres jego nasilenia w ramach utrwalonego na przestrzeni lat cyklu.
Rys. 3. Fragmenty z rozpoznaną narracją o Polsce w „Klubie Redaktorów” według wydań

Rdzeń strategiczny narracji: elementy niezależne od bieżących wydarzeń
Historyczna odpowiedzialność Polski międzywojennej (HIS-01…05). Jest to najbardziej zinstytucjonalizowana linia narracyjna. Polska międzywojenna przedstawiana jest jako państwo kolonialne, a od 2026 r. również jako reżim „faszystowski”, który prowadził politykę „etnocydu” wobec Białorusinów. Narracja ta znajduje odzwierciedlenie w oficjalnym przekazie władz państwowych. Materiały metodyczne przygotowane na potrzeby Jednolitego Dnia Informowania, obchodzonego 17 września 2026 r., określają politykę Polski międzywojennej mianem „prawdziwego etnocydu narodu białoruskiego”, a obóz w Berezie Kartuskiej przedstawiają jako „prototyp i szkołę kadr dla obozów koncentracyjnych nazistowskich Niemiec”. W wydaniu programu „Klub Redaktorów” z 19 września 2025 r. prowadzący przytoczył stanowisko Alaksandra Łukaszenki:
„Nie można dłużej milczeć o ciężkim dziedzictwie, powiedziałbym, etnocydzie, którego dopuściły się władze międzywojennej Polski wobec Białorusinów na okupowanych ziemiach białoruskich”.
Warto jednak zaznaczyć, że narracja historyczna w ramach oficjalnego pola informacyjnego na Białorusi pokrywa się z modelem ideologicznym funkcjonującym w państwie. Model ten opiera się przede wszystkim na białoruskiej perspektywie narodowej. W materiałach agencji BiełTA dotyczących 17 września, opublikowanych we wrześniu 2025 r., nie odnotowano ani jednego źródła rosyjskiego. Oficjalny przekaz akcentuje „samowystarczalność narodu białoruskiego” oraz jego prawo do tego, by „ludźmi się nazywać” (людзьмі звацца), podczas gdy odniesienia do dziedzictwa sowieckiego pełnią jedynie funkcję uzupełniającą.
Polska jako państwo prowokujące konflikty (SEC-04). Jest to najbardziej trwały kod narracyjny niezwiązany bezpośrednio z historią, obecny we wszystkich czterech analizowanych grupach wydań programu „Klub Redaktorów”. Polsce przypisuje się świadome prowadzenie agresywnej polityki, a zamknięcie granicy we wrześniu 2025 r. przedstawiane jest jako wcześniej zaplanowana operacja. Jak stwierdził Wadzim Hihin w wydaniu z 12 września 2025 r.:
„Wiemy, że było to sterowane. Przerywają kontakty z białoruskimi służbami granicznymi. Sztucznie wywołują kryzys uchodźczy”.
„Ambicje mocarstwowe” Polski (SEC-12). W ramach tej narracji Polsce przypisuje się dążenie do odbudowy Rzeczypospolitej, ustanowienia hegemonii „od morza do morza” oraz przejęcia części terytorium Białorusi. W 2026 r. kod ten pojawia się częściej niż w roku poprzednim. Przykładem jest wypowiedź Iwana Ejsmonta z 18 września 2026 r.:
„Polacy uważają połowę naszego kraju za swoje terytorium. I marzą o przyłączeniu go z powrotem do Polski”.
W analizowanym programie roszczenia terytorialne przypisywane są wyłącznie Polsce.
Polska jako państwo represyjne (SEC-11). Narracja dotycząca represji „polskich służb” wobec obywateli Białorusi stanowi odrębny element białoruskiego przekazu propagandowego. W maju 2026 r. temat ten był podejmowany jednocześnie przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Komitet Śledczy oraz telewizję państwową. Mechanizm konstruowania tej narracji ilustruje przypadek użycia broni palnej przez policję na trasie S8 w pobliżu Sycowa 12 maja 2026 r. Sam fakt użycia broni został potwierdzony, jednak w białoruskim przekazie państwowym pominięto informacje polskiej prokuratury dotyczące osoby poszkodowanej. Zamiast tego rozpowszechniano uogólniające stwierdzenia, że do Białorusinów „strzelano jak do bandytów”.
„Chore” polskie społeczeństwo (IDN-04). Jest to jedyny kod strategiczny nieobecny w badanych wydaniach „Klubu Redaktorów” z 2025 r. (w Telegramie i w BiełTA pojawiał się już wtedy), który latem 2026 r. wyraźnie zaznaczył się w analizowanym programie. Polskie społeczeństwo przedstawiane jest jako ksenofobiczne, ulegające faszyzacji oraz wrogo nastawione do Ukraińców i Białorusinów. Przykładem jest wypowiedź Iwana Ejsmonta z 14 sierpnia 2026 r.: „Polacy wracają do swojego normalnego stanu. Oni wszystkich nienawidzą”. Wnioski dotyczące znaczenia tego kodu mają jednak charakter wstępny, ponieważ spośród dziewięciu przypadków jego wystąpienia jedynie dwa zostały potwierdzone w ramach weryfikacji przeprowadzonej przez badacza.
We wrześniu 2025 r. dominowały wydarzenia związane z bezpieczeństwem, przede wszystkim incydenty z udziałem dronów, ćwiczenia wojskowe oraz sytuacja na granicy. W rezultacie 71% zakodowanych jednostek „Klubu Redaktorów” należało do grupy narracji dotyczących bezpieczeństwa i polityki, natomiast udział kodów strategicznych wynosił 36% (według pierwotnej listy).
Latem 2026 r., gdy w relacjach dwustronnych nie było poważniejszego kryzysu, przekaz kształtowały głównie przygotowania do obchodów 17 września. Narracje historyczne i dotyczące polskiego społeczeństwa stanowiły wówczas ponad połowę wszystkich przypadków w programie, a udział kodów strategicznych wzrósł do 66% (w wydaniach z okresu 10 lipca – 11 września 2026 r.; dobierano je inaczej niż wydania z 2025 r., więc porównanie jest orientacyjne). Podstawowa konstrukcja obrazu Polski pozostaje więc stabilna w badanych okresach. Od bieżących wydarzeń i agendy informacyjnej zależy jedynie waga poszczególnych elementów.
Nośne narracje taktyczne: „wasal Zachodu”, organizator sił antybiałoruskich, państwo militarystyczne
Polska jako wasal (SEC-09). Jest to jedna z najczęściej występujących narracji w programie „Klub Redaktorów” w obu analizowanych latach. Polska przedstawiana jest jako protektorat Stanów Zjednoczonych, „pies na łańcuchu” Unii Europejskiej oraz terytorium wykorzystywane do działań przeciwko Państwu Związkowemu Białorusi i Rosji. Przykładem jest wypowiedź Iwana Ejsmonta z 12 września 2025 r.:
„Unia Europejska, przegniła, skorumpowana, pronazistowska, z psami na łańcuchu, Polską i państwami bałtyckimi, pod patronatem Partii Demokratycznej USA”.
W 2026 r. narracja ta została dodatkowo spersonalizowana. W odniesieniu do Karola Nawrockiego i Donalda Tuska stwierdzono:
„Jeden znajduje się pod amerykańskim batem, drugi pod europejskim”.
Główną funkcją tego przekazu jest podważanie podmiotowości Polski na arenie międzynarodowej. Podobne tezy występują w propagandzie rosyjskiej, ale badanie nie mierzyło, na ile oba przekazy się pokrywają.
Charakterystyczne jest to, że w wypowiedziach tego samego uczestnika programu Polska może być jednocześnie przedstawiana jako samodzielny agresor (SEC-04) oraz pozbawiony niezależności wasal (SEC-09). Podobną sprzeczność można zaobserwować w materiałach agencji BiełTA, w których doniesieniom o „militaryzacji Polski” towarzyszą stwierdzenia, że „centra decyzyjne znajdują się nie w Warszawie czy Wilnie”. Sprzeczność ta nie jest wyjaśniana ani eliminowana. Przeciwnie, oba sposoby przedstawiania Polski są wykorzystywane w zależności od bieżących potrzeb propagandowych. W rezultacie obraz wroga konstruowany jest za pomocą wzajemnie wykluczających się cech, których znaczenie zmienia się w zależności od kontekstu.
Polska jako organizator i koordynator sił antybiałoruskich (SEC-08). Narracja ta przedstawia Polskę jako państwo, które organizuje i wspiera środowiska przygotowujące „działania zbrojne” przeciwko Białorusi. Białoruska emigracja polityczna jest w niej narzędziem polskich służb specjalnych. W analizach eksperckich odnotowano obecność tej narracji w przemówieniu Alaksandra Łukaszenki z 17 września 2022 r., w którym poruszano kwestie działalności telewizji Biełsat, organizacji BYPOL, Karty Polaka oraz przygotowywania formacji zbrojnych.
Ponowna weryfikacja kodowania materiałów z Telegramu pozwoliła jednak istotnie doprecyzować skalę występowania tej narracji (wynik cząstkowy: ponownie sprawdzono 1440 publikacji z okresu styczeń–sierpień 2025 r.). Spośród 820 publikacji pierwotnie przypisanych do kodu SEC-08 (według wcześniejszej wersji księgi kodowej) jedynie 37 (około 5%) zawierało bezpośrednie stwierdzenia o koordynowaniu działań antybiałoruskich przez polskie instytucje państwowe. Pozostałe materiały przedstawiały Polskę przede wszystkim jako miejsce pobytu białoruskiej emigracji. Oznacza to, że w przekazie anonimowych kanałów telegramowych Polska funkcjonuje głównie jako przestrzeń, w której przebywają „zbiegowie”, a nie jako bezpośredni organizator działań wymierzonych w białoruskie władze. Nie jest to wynik ostateczny: po zakończeniu kodowania wybranej części materiału (3734 publikacji) narrację tę odnotowano w 80 publikacjach.
Militaryzacja Polski (SEC-07). Jest to najczęściej występujący kod narracyjny w badanym zbiorze materiałów agencji BiełTA (34 materiały z okresu 29.04–2.09.2026, w tym 30 opublikowanych od maja do sierpnia), jeśli nie liczyć rutynowych komunikatów o kolejkach na granicy, a zarazem jeden ze stałych tematów programu „Klub Redaktorów”. Oficjalny przekaz opiera się na regularnie powtarzanym przeciwstawieniu polityki bezpieczeństwa Polski i Białorusi. Charakterystycznym przykładem jest stwierdzenie: „Białoruś nie zwiększa swoich arsenałów wojskowych – robi to Polska”. Główną funkcją tej narracji jest legitymizowanie polityki władz białoruskich poprzez kontrastowe zestawienie obu państw. Polska przedstawiana jest jako źródło zagrożenia militarnego, natomiast Białoruś jako państwo pokojowe, którego działania w sferze bezpieczeństwa mają wyłącznie charakter obronny.
Mechanizmy budowania obrazu Polski
Rdzeń i warstwę taktyczną łączy sześć powtarzalnych zabiegów. W tabeli 2 zabiegi te przyporządkowano funkcjom, którym służą. Mechanizmy te wprowadzają poszczególne narracje w obieg w zależności od bieżących potrzeb (narracje taktyczne) oraz powiązanego kalendarium narracji antypolskich w algorytmie propagandowym (narracje strategiczne). Mechanizmy budowania obrazu polegają na wykorzystaniu zasobów narracyjnych oraz technik informacyjnych w określony sposób, aby stale podtrzymywać narracje zakotwiczone w dyskursie. Pierwszy z tych zabiegów to dawkowanie wrogości. We wrześniu 2025 r. 74% wypowiedzi o Polsce w „Klubie Redaktorów” dotyczyło rządu i instytucji, a tylko 9% społeczeństwa. Oddzielanie władzy od narodu było regułą (np. teza Łukaszenki – „sąsiadów się nie wybiera, są od Boga”).
W okresie lipiec–wrzesień 2026 r. udział wypowiedzi dotyczących społeczeństwa wzrósł do 26%, a w części z nich znika rozróżnienie między władzą a narodem: „Oni nienawidzą wszystkich”. Ten zwrot nazywamy zabiegiem etnizacji/unarodowienia wrogości: obraz wroga rozszerza się z władz na cały naród (rys. 4, dane częściowo zweryfikowane; wykres pokazuje, o kim mowa, a nie z jaką wrogością się o nim mówi). Następny zabieg to tzw. wkładanie oceny w cudze usta. BiełTA powołuje się na zewnętrzne media w 54% materiałów, w połowie przypadków na polskie; rosyjskie media państwowe pojawiają się w 11%. Negatywne informacje o polskiej gospodarce to niemal wyłącznie streszczenia polskich publikacji, a jako polscy eksperci/świadkowie występowali Mateusz Piskorski („polski politolog”) i Tomasz Szmydt („polski dysydent”). Teza zyskuje na wiarygodności, a agencja przypisuje twierdzenie zewnętrznemu źródłu.
Rys. 4. Do kogo odnoszą się wypowiedzi o Polsce w „Klubie Redaktorów”

Jednym z klasycznych zabiegów służących utrzymaniu narracji w obiegu i jej rozpowszechnianiu jest powielanie informacji. Dosłownie powtarzane fragmenty zawiera 27% materiałów BiełTA; w ten sposób wracają też oficjalne formuły, np. o militaryzacji Polski. Nota o rzezi wołyńskiej bez podania źródła pojawiła się w 21 materiałach między majem a sierpniem 2026 r. i zamieniała neutralne wiadomości o sporach polsko-ukraińskich w przypomnienie nierozwiązywalnego konfliktu. To tzw. chwyt klinowy: nie mówi o Polsce nic nowego, ale np. podtrzymuje obraz konfliktu w obozie zachodnim.
Zabieg dwóch trybów (zdarzeniowego i kalendarzowego). Obok reakcji na bieżące wydarzenia działa tryb kalendarzowy: wykłady historyka Ihara Marzaluka w BiełTA, materiały Jednolitego Dnia Informowania i projekty agencji, w których narrację o Polsce zawiera 58% materiałów, wobec 11% w reszcie serwisu (według pierwszej wersji kodowania). Historia dostarcza uzasadnień dla współczesnych tez i sprawia, że obraz Polski trwa niezależnie od wydarzeń.
Zabieg lustrzanego odbicia – stosowany, gdy Polsce przypisuje się cechy, które obserwatorzy przypisują Białorusi: życie „w stanie najdzikszej dyktatury, w tym dyktatury informacyjnej” czy szukanie zewnętrznego wroga na potrzeby wyborów. Działa tu następujący schemat rozumowania: jeśli u nich jest tak samo, zachodnia krytyka reżimu traci siłę w oczach odbiorców krajowych.
Z perspektywy dawkowania informacji i ustalania priorytetów narracyjnych bardzo istotny jest zabieg znaczących zer, polegający na eufemistycznym opisywaniu lub pomijaniu w przekazie kluczowej postaci danego wydarzenia lub bieżącego procesu. We wrześniu 2025 r. BiełTA nie wspomina mnicha karmelity (jest tylko wzmianka o „agencie polskich służb specjalnych”) ani Andrzeja Poczobuta. W 2026 r. Poczobut pojawia się w 2 z 569 materiałów, a wzmianek o jego przyjeździe na Białoruś (podróż trwała 8–15.09.2026) w dniach 8–9 września nie znaleziono ani na stronach BiełTA, SB.by i gazety „Minskaja Prawda”, ani w programach stacji „Biełaruś 1”, ONT i STW (strony sprawdzono za pomocą wyszukiwarki, programy obejrzał badacz); w tym czasie anonimowe kanały w Telegramie wykorzystywały jego postać do atakowania emigracji. Ta wybiórcza (nie)widoczność nie służy jednej funkcji z tabeli poniżej, lecz decyduje, co w ogóle trafia do obrazu Polski: część tematów pomijanych przez media oficjalne pojawia się w anonimowych kanałach.

Funkcje platform w dystrybucji narracji oraz grupy docelowe odbiorców
Platformy państwowe różnią się formą i sposobem przekazu. Ich treści często się uzupełniają, ale bywają też powielane (np. SB.by powtarza niektóre materiały BiełTA); badanie nie ustalało, czy redakcje działają w porozumieniu. Telewizyjny talk-show „Klub Redaktorów” jest miejscem formułowania ocen. To w nim skupiają się narracje strategiczne, interpretacje historyczne i obraźliwe określenia, a uczestnicy otwarcie nazywają siebie propagandystami. Dobór gości stwarza pozór dyskusji przy jednolitym stanowisku. Serwis agencyjny działa inaczej: wybiera i przekazuje informacje. Większość materiałów BiełTA o Polsce nie zawiera bezpośredniej oceny. To kronika, komunikaty o kolejkach na granicy oraz streszczenia polskich publikacji o sporach między Nawrockim a Tuskiem, o długach czy o nastrojach antyukraińskich. Ocena wynika tu z doboru tematów i źródeł, a narracje strategiczne pojawiają się głównie w wypowiedziach białoruskich urzędników i ekspertów.
Telegram mówi dwoma głosami. Anonimowe kanały, które dostarczają niemal całego materiału z Telegramu, komentują w szyderczy sposób. Kanał „Puł Pierwogo”, przekazujący głos obozu Łukaszenki, unika wulgaryzmów, zwraca się wprost do Polaków i oddziela naród od władzy. Te różnice pozwalają docierać do różnych odbiorców z dopasowanym przekazem. Odbiorcy krajowi otrzymują przede wszystkim ramę mobilizacyjną i historyczną, budowaną głównie w telewizji. Polska jest w niej dawnym ciemiężycielem i współczesnym zagrożeniem, a 17 września – świętem jedności, które kolejnym pokoleniom ma zapewnić trwałość państwa. Święto łączy się też z wydarzeniami 2020 r., przedstawianymi jako zamach stanu wspierany z zewnątrz.
Białoruska emigracja w Polsce jest głównym celem ataków anonimowych kanałów w Telegramie. Ośmiesza się ją jako „zmaharów” (walczących) i „zbiegów”, czasem z użyciem określeń obraźliwych. Polskę przedstawia się jako kraj ksenofobiczny, w którym emigranci nie są mile widziani. Etniczny obraz polskiego społeczeństwa staje się zatem narzędziem presji na tych, którzy wyjechali. Trzecim adresatem jest społeczeństwo polskie. W 2026 r. potwierdzono to wprost na poziomie instytucjonalnym, zapowiadając dalsze nadawanie na falach FM daleko w głąb terytorium Polski. Polskojęzyczne audycje Radia „Białoruś” oferują dostosowaną wersję historii, w której 17 września jest świętem także dla Polaków. Programy publicystyczne starają się przekonać polskich odbiorców, że „Anglosasi postępują z Polską dokładnie tak samo jak z Ukrainą”. Ten sam cel mają apele Łukaszenki do „zwykłych Polaków”, by zamiast czołgów kupowali traktory. Pośrednikami są marginalne, antyukraińskie i antyeuropejskie środowiska polskiej sceny politycznej, a krytykę takich kontaktów kanały białoruskie przedstawiają jako „polską cenzurę”. Oficjalna rama i anonimowe szyderstwo uzupełniają się więc wzajemnie. Pierwsza zostawia Polakom otwarte drzwi, drugie zaś wywiera presję na emigrację.
Elastyczność systemu: reakcja na „odwilż” w stosunkach dwustronnych
Rok 2026 był sprawdzianem elastyczności systemu: jego zdolności do reagowania na liczne wydarzenia dotyczące Polski (narracje taktyczne) przy jednoczesnym utrzymaniu podstawowych narracji strategicznych. Po wymianie więźniów 28 kwietnia, w ramach której zwolniono Andrzeja Poczobuta, i po wrześniowej wizycie Poczobuta na Białorusi Radosław Sikorski mówił o „lekkiej odwilży”. Białoruskie media zareagowały na wymianę dwutorowo. Oficjalny przekaz przedstawił wymianę jako gest dobrej woli i zasługę Łukaszenki: Białoruś „po raz kolejny pokazała, że potrafi przebaczać”. Tego samego dnia anonimowe kanały telegramowe ośmieszały Donalda Tuska i emigrację. Narracje tworzące rdzeń pozostawały obecne także w okresie gestów dyplomatycznych.
Wydanie „Klubu Redaktorów” z 18 września 2026 r. – nadane po wizycie Poczobuta, ale jeszcze przed słowami Radosława Sikorskiego – zawierało najwięcej fragmentów z narracjami o Polsce spośród badanych odcinków z tego roku. Premiera nazwano w nim „oszustem” i powtarzano, że „Polacy uważają połowę naszego kraju za swoje terytorium”. Dyplomacja dopuszcza więc porozumienia, a media podtrzymują obraz wroga – tę dwutorowość widać w całym okresie. Porównanie wydań z okazji 17 września pokazuje, jak przy tym samym rdzeniu zmienia się jego oprawa. W 2025 r. Polska była sąsiadem-przeciwnikiem w wielu sprawach jednocześnie, a święto nazwano „także polskim”. W 2026 r. stała się historycznym antagonistą uosabianym przez Tuska, pojawiły się też uogólnienia o Polakach jako narodzie. Oba wydania prowadzili jednak różni dziennikarze.
Zdolność do zmiany warstwy taktycznej przy niezmiennym rdzeniu nazywamy elastycznością przy stabilnym rdzeniu. Przejawia się ona na trzech poziomach. Po pierwsze, to samo wydarzenie otrzymuje kolejne wyjaśnienia. Po drugie, łączy się sprzeczne obrazy Polski: agresora i wasala. Po trzecie, przekaz przechodzi między trybami: zdarzeniowym i kalendarzowym, oficjalnym i anonimowym. W okresie normalizacji można się spodziewać narracji „Polska została zmuszona”, „Polska uznała” i „to zasługa Białorusi” – to hipoteza do zweryfikowania w dalszym monitoringu. Pozwalają one przedstawić normalizację jako sukces Mińska bez rezygnacji z tezy o wrogości państwa polskiego.
PODSUMOWANIE
Badanie objęło cztery segmenty białoruskiej państwowej przestrzeni informacyjnej: telewizyjny talk-show, serwis agencji BiełTA, kanały telegramowe i prasę regionalną. Okres od stycznia 2025 r. do września 2026 r. obejmuje zarówno kryzys września 2025 r., jak i dyplomatyczną „odwilż” 2026 r. Pozwoliło to opisać obraz Polski systematycznie i porównać go w czasie oraz między platformami.
Na podstawie danych pozyskanych w ramach badania można stwierdzić, że strategiczny rdzeń obrazu Polski pozostaje stabilny we wszystkich badanych okresach. Narracje o historycznej odpowiedzialności Polski międzywojennej, o Polsce jako państwie prowokującym konflikty, o jej „ambicjach mocarstwowych” i represyjnym charakterze polskich instytucji powracają zarówno w okresach kryzysu, jak i względnego spokoju. W badanych wydaniach „Klubu Redaktorów” z 2026 r. wyraźnie zaznaczył się również obraz wrogiego, „chorego” społeczeństwa polskiego; w innych segmentach materiału występował już w 2025 r. Zmienia się jedynie waga poszczególnych elementów w ramach operowania tym zasobem narracyjnym.
We wrześniu 2025 r., zdominowanym przez sprawy bezpieczeństwa, kody strategiczne stanowiły 36% zakodowanych jednostek „Klubu Redaktorów”, a latem 2026 r. już 66% (według pierwotnej listy; według zaktualizowanej – ok. 56% i 78%). Rdzeń nie osłabł także w okresie tzw. odwilży: wydanie z 18 września 2026 r. zawierało najwięcej fragmentów z narracjami o Polsce spośród badanych odcinków z tego roku. Tworzy on trwały dyskurs, w którym państwo polskie przedstawiane jest jako nieprzyjazne. Dyskurs ten pełni zarazem funkcje zbieżne z interesami Kremla. Podważa podmiotowość Polski („wasal”), przedstawia ją jako źródło zagrożenia militarnego i podtrzymuje obraz konfliktu polsko-ukraińskiego.
Jednym z dodatkowych wniosków jest to, że białoruska propaganda dotycząca Polski ma wyraźne własne akcenty historyczne i kalendarzowe, choć w granicach wspólnego z Rosją pola strategicznego. Narracja o Polsce jako wasalu Zachodu występuje również w przekazie rosyjskim. Rdzeń historyczny opiera się jednak na białoruskiej perspektywie narodowej: w materiałach BiełTA o 17 września z 2025 r. nie odnotowano ani jednego źródła rosyjskiego. Rytm całego przekazu wyznacza białoruski kalendarz polityczny z Dniem Jedności Narodowej. Agencja częściej powołuje się na media polskie niż rosyjskie; te drugie pojawiają się w 11% materiałów. Przekaz białoruski dawkuje też wrogość, zostawiając otwarte drzwi „zwykłym Polakom”, i zwraca się bezpośrednio do społeczeństwa polskiego. Białoruskiej polityki informacyjnej nie można więc analizować wyłącznie przez pryzmat propagandy rosyjskiej ani opierać przeciwdziałania jej wyłącznie na takiej analizie. Pytanie, czy przekaz białoruski jest w pełni autonomiczny wobec rosyjskiego, pozostaje jednak otwarte (w ramach badania nie mierzono stopnia zbieżności obu przekazów) i wymaga dalszych porównań.
Jednym z głównych efektów rozpoznania w ramach badania jest stwierdzenie, że narracje taktyczne są sytuacyjne i służą rdzeniowi. Jest on aktualizowany przez odniesienia do bieżących wydarzeń, dlatego intensywność przekazu ma charakter falowy. Warstwa taktyczna dostarcza rdzeniowi aktualnych przykładów i emocji. Gdy wydarzenia nie da się przemilczeć, narzuca jego interpretację: reakcje Warszawy przedstawia jako „histerię”, a niewygodne fakty pomija. Szczególną rolę odgrywają nośne narracje taktyczne: „Polska jako wasal”, „Polska jako organizator sił antybiałoruskich” i „militaryzacja Polski”. Formalnie są taktyczne, ale funkcjonalnie zbliżają się do strategicznych i tworzą strefę przejściową, przez którą nowe wątki mogą wejść do rdzenia. Dwie z nich („wasal” i „militaryzacja”) uznano zresztą w październiku 2026 r. za strategiczne. Ich skalę trzeba jednak oceniać ostrożnie. Ponowne sprawdzenie części materiału z Telegramu wykazało, że spośród 820 publikacji przypisanych wcześniej do narracji o „organizatorze sił antybiałoruskich” tylko 37 zawierało bezpośrednie twierdzenia o takiej roli Polski; po zakończeniu kodowania narrację tę odnotowano w 80 publikacjach.
Następnym wnioskiem jest to, że system cechuje się elastycznością przy stabilnym rdzeniu. Oznacza to, że dysponuje on zestawem uzupełniających się zabiegów: dawkowaniem wrogości, wkładaniem ocen w cudze usta, powielaniem przekazów, uzasadnianiem ich historią, lustrzanym odbiciem i wybiórczym pokazywaniem informacji. Działa w dwóch trybach: zdarzeniowym i kalendarzowym oraz w dwóch rejestrach: oficjalnym i anonimowym. Pozwala to zmieniać intensywność przekazu, wyjaśnienia, adresata, a nawet spójność logiczną (Polska jednocześnie jako agresor i wasal) bez naruszania rdzenia. Wynika z tego dwutorowość: dyplomacja dopuszcza porozumienia, a media podtrzymują obraz wroga. Okresów względnego uspokojenia nie należy więc automatycznie odczytywać jako złagodzenia propagandy. Zmienia się sposób jej działania, a nie konstrukcja.
Ponadto wrogość wobec Polski w części wypowiedzi nabiera wymiaru etnicznego. We wrześniu 2025 r. 74% wypowiedzi o Polsce w „Klubie Redaktorów” dotyczyło państwa i instytucji, a tylko 9% społeczeństwa, przedstawianego jako rozsądny sąsiad. W lipcu–wrześniu 2026 r. udział wypowiedzi o społeczeństwie wzrósł do 26%, a w części z nich znikło rozróżnienie między władzą a narodem (wskaźnik ten pokazuje jednak, o kim mowa, a nie z jaką wrogością się o nim mówi). Jeśli tendencja ta potwierdzi się w pełnej weryfikacji materiału, będzie oznaczać zawężanie przestrzeni, którą białoruska propaganda dotąd zostawiała dla kontaktów między społeczeństwami.
Wreszcie przekaz różni się w zależności od platformy i odbiorcy. Talk-show ocenia, serwis agencyjny wybiera i przekazuje informacje, a Telegram mówi dwoma głosami: anonimowym, szyderczym, i oficjalnym głosem obozu Łukaszenki. Odbiorcy krajowi otrzymują ramę mobilizacyjną i historyczną. Białoruska emigracja w Polsce dostaje obraz kraju, w którym nie jest mile widziana. Społeczeństwo polskie otrzymuje przekazy antyukraińskie i antyeuropejskie, rozpowszechniane m.in. przez marginalne środowiska polityczne, oraz dostosowaną interpretację 17 września jako „także polskiego” święta. Przeciwdziałanie propagandzie powinno uwzględniać to zróżnicowanie.
Badanie nie pozwala określić bezpośredniego wpływu propagandy na postawy odbiorców, ale cechy kampanii umożliwiają ocenę jej potencjalnych skutków. Stabilny rdzeń, cykliczne szczyty, obecność na wielu platformach i systematyczne powielanie treści mogą sprzyjać utrwalaniu wśród odbiorców krajowych obrazu państwa polskiego jako wrogiego. Może to ograniczać pole manewru Mińska w normalizacji stosunków i sprawiać, że poprawa relacji okaże się nietrwała – to jednak hipoteza, którą należałoby sprawdzić w osobnym badaniu. Dla strony polskiej oznacza to, że postępom dyplomatycznym towarzyszy nieustający wrogi przekaz medialny. Przy kolejnym incydencie może on zostać natychmiast wykorzystany do ponownego nasilenia konfrontacji.
- Zob. np. R.M. Entman, Framing: Toward Clarification of a Fractured Paradigm, „Journal of Communication” 1993, t. 43, nr 4, s. 51–58.
- T.A. van Dijk, Ideology: A Multidisciplinary Approach, Sage, London 1998.
- Reisigl, R. Wodak, The Discourse-Historical Approach (DHA), [w:] Methods of Critical Discourse Analysis, red. R. Wodak, M. Meyer, wyd. 2, Sage, London 2009, s. 87–121.
- Miskimmon, B. O’Loughlin, L. Roselle, Strategic Narratives: Communication Power and the New World Order, Routledge, New York–London 2013.
- European External Action Service, 3rd EEAS Report on Foreign Information Manipulation and Interference Threats: Exposing the Architecture of FIMI Operations, EEAS, Brussels 2025, https://www.eeas.europa.eu/sites/default/files/documents/2025/EEAS-3nd-ThreatReport-March-2025-05-Digital-HD.pdf.